NATĘŻENIE I RODZAJ MOTYWACJI

Chodzi tu po prostu o to, jak wiel­ki będzie kumulacyjny efekt pobudzenia wywołanego przez zaangażowanie danej motywacji oraz spowodowa­nego przez czynniki stresowe .Natężenie motywacji do wykonania czynności określo­nego typu zależy od czynników sytuacyjnych (od bodźców motywacyjnych, od oceny prawdopodobieństwa powodze­nia) oraz od czynników osobowościowych, które określają poźiom stałej motywacji (określają wartość zmiennej M we wzorze proponowanym przez AtkinsOna, patrz J. W. Atkinson, 1958); ten stały poziom motywacji bywa częs­to nazywany natężeniem potrzeby; w tym sensie mówi się np. o natężeniu potrzeby osiągnięć, potrzeby afiliacji itp. Przypuszczamy, że poziom (natężenie) motywacji sta­łej, czyli natężenie potrzeby (przy pewnym szczególnym rozumieniu tego terminu), będzie czynnikiem determinu­jącym odporność emocjonalną jednostki. Przypuszczenie to było sprawdzane przez Irenę Heszen (Heszen, 1968).Eksperyment Ireny Heszen. Dla sprawdzenia słuszności tego rodzaju rozumowania Heszen do pewnego stopnia zawęziła i sprecyzowała problem. Wybrała jako przed­miot badania potrzebę osiągnięć na polu intelektualnym, jako źródło emocji — niepowodzenie w wykonywaniu za­dania intelektualnego, a jako miarę odporności emocjo­nalnej — rodzaj zmian zachodzących w poziomie wyko­nania. Po tych ograniczeniach badany problem sprowa­dzał się do następującego pytania: Jak u osób różniących się pod względem natężenia potrzeby osiągnięć na polu intelektualnym po odniesionym niepowodzeniu zmieni się poziom wykonania zadania intelektualnego?

WYCIĄGNIĘTE WNIOSKI

Z przeprowadzonych badań i dokonanej analizy wy­ciągnęliśmy następujące wnioski:Odporność na stres pozostaje w związku z efekty­wnością samoregulacji.  Efektywność samoregulacji to „zmienna nieobser- wowalna”, której wskaźnikiem (a ściślej: jednym ze wska­źników) jest rozbieżność osiągnięć. Negatywna rozbieżność osiągnięć, czyli tendencja do ustalania poziomu aspiracji poniżej poziomu osiągnięć (na­stawienie asekuracyjne), wskazuje na prawdopodobień­stwo niższej odporności emocjonalnej niż układ zrówno­ważony. Układ P—P jest własnością wykazującą pewien sto­pień stałości i ogólności.  Odporność emocjonalna związana z układem P—P jako wskaźnikiem efektywności samoregulacji wyraża się w zakresie struktury czynności, kierunku czynności i kon­troli nad ekspresją; można ją stwierdzić w warunkach stresu laboratoryjnego i stresu naturalnego.Powstaje kolejny problem: Od czego zależeć może efek­tywność samoregulacji? Wydaje się, że poszukiwania czynników determinujących efektywność samoregulacji prowadzić można w dwóch głównych kierunkach, rozpa­trując dwa zasadnicze mechanizmy regulacji czynności: mechanizmy poznawcze i mechanizmy motywacyjne (por. Tomaszewski, 1963). W naszych badaniach skoncentrowa­liśmy się na mechanizmach motywacyjnych. Punktem wyjścia dla naszych przypuszczeń dotyczą­cych roli natężenia motywacji jako czynnika determinu­jącego odporność emocjonalną były przedstawione w po­przednim paragrafie (patrz: § 1 niniejszego rozdziału) da­ne wskazujące na krzywoliniową zależność między wiel­kością pobudzenia emocjonalnego a sprawnością działa­nia uogólnione w formie prawa Yerkesa—Dodsona. Za­kładając, że wyższy poziom natężenia motywacji generu­je w wypadku trudności i niepowodzeń napotkanych na drodze do realizacji celu wyższy stopień pobudzenia emo­cjonalnego, można by oczekiwać, że w zależności od na­tężenia motywacji wyjściowej pobudzenie emocjonalne wywołane przez stres doprowadzi lub nie doprowadzi do zaburzenia czynności.

MIARA ODPORNOŚCI

Miarą odporności była reiakcja na sytuację szpitalną, oce­niana w oparciu o specjalny kwestionariusz wypełniany przez lekarza opiekującego się danym chorym. Układ P—P mierzono za pomocą zadań testu Kraepelina (jak w badaniu Słubickiej). Stwierdzono, że osoby zaliczone do grupy asekurantów gorzej znosiły stres szpitalny niż. osoby z grupy Z (Biederman, 1969). Wydaje się, iż przedstawione powyżej studia dowodzą, że osoby, które wykazują nastawienie asekuracyjne, go­rzej znoszą stres, charakteryzują się niższą odpornością emocjonalną niż osoby o zrównoważonym układzie P—P. Jednocześnie muszę stwierdzić, że w żadnym z badań nie potwierdziła się hipoteza o niższej odporności ryzykan­tów — przeciwnie, w kilku z naszych badań zaznaczyła się tendencja przeciwna (w badaniach Słubickiej, Bieder- man). Trzeba też dodać, że w dwóch innych przeprowa­dzonych przez nas badaniach (na ogólną liczbę kilkuna­stu) nie znaleźliśmy potwierdzenia naszych tez dotyczą­cych niższej odporności asekurantów. Nie potrafiliśmy wyjaśnić przyczyn napotkanej rozbieżności, ale biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie wypowiadane tu twierdze­nia mają postać tez o prawdopodobieństwie, nie powin­niśmy się dziwić, że w niektórych przypadkach oczekiwa­na zależność nie występuje. W każdym razie dowodzi to, iż nasza wiedza na temat związku między układem P—P a odpornością jest jeszcze niedostateczna.

POWSTAJĄCE PYTANIA

Jak wspominałem na początku przy charakterystyce kon­tinuum odporności emocjonalnej, da się wyodrębnić rów­nież i inne jej przejawy, a mianowicie zdolność do utrzy­mania kierunku działania mimo wpływu czynników stre­sowych oraz zdolność do kontroli nad ekspresją emocjo­nalną. Powstaje pytanie, czy układ P—P pozostaje w związku również i z tymi przejawami odporności?Problem ten był przedmiotem dwóch dalszych studiów.Andrzej Eliasz poddał badaniu uczestników kursu spa­dochronowego (Eliasz, 1967) wykorzystując dla pomiaru układu P—P zadanie psychomotoryczne, natomiast za mia­rę odporności na stres uznał zachowanie się badanych osób wobec propozycji odbycia dodatkowego, nie przewi­dzianego przez program kursu, skoku spadochronowego. Gotowość do podjęcia dodatkowego skoku wskazywała na zdolność do opanowania negatywnych emocji związanych z poprzednimi skokami, i to zdolność nie wspomaganą przez jakikolwiek nacisk zewnętrzny (pod tym właśnie kątem zaaranżowano warunki badania). Można by przy­jąć, iż osoby, które podjęły się wykonania dodatkowego skoku, dadzą się zaklasyfikować jako takie, u których wystąpiła faza zwalczania stresu. Jak się okazało, w ba­danej grupie Eliasz znalazł tylko jedenastu asekurantów, ale aż dziewięciu z nich odmówiło dodatkowego skoku. Proporcje te wyglądały inaczej w pozostałej grupie ba­danych.Z kolei w badaniach Victorii Biederman sprawdzono zdolność do efektywnej samokontroli (wyrażonej m.in. w formie kontroli nad ekspresją) jako przejawu odpor­ności. Biederman badała pacjentów oddziału chirurgicz­nego z punktu widzenia ich odporności na stres szpitalny.

POJĘCIA ZNANE I NIE ZNANE

Należy dodać, że pojęcia „znane”, „nie znane” mają charakter względny, ponieważ w typowych warunkach jednostka ma do czynienia z zadaniami, które w mniej­szym lub większym stopniu przypominają jej to, co już kiedyś robiła; możemy więc oczekiwać pewnego transferu. Tym zapewne należy tłumaczyć niezbyt duże różnice między uzyskanymi współczynnikami korelacji oraz fakt, że współczynniki te są niewysokie.Należy podkreślić, że dodatnia korelacja między wskaź­nikami układu P—P w dwóch badaniach dowodzi stałości odpowiednich nastawień oraz ich ogólności (powtarzania się przy różnych zadaniach).Z drugiej strony należałoby podkreślić, że uzyskane wyniki nie uprawniają nas do twierdzenia, że badany układ jest permanentną cechą jednostki, a więc że klasy­fikacja badanych osób na grupy A, Z, R mogłaby być traktowana jako swego rodzaju typologia osobowości. Przeciwnie, jesteśmy skłonni przypuszczać, że nasz pomiar charakteryzuje względnie stały stan funkcjonalny mecha­nizmów regulacji, przypuszczamy, że stan ten może być modyfikowany przez rozmaite czynniki, w związku z czym zmieniać się będzie odporność emocjonalna jed­nostki. Takim czynnikiem modyfikującym ów stan funk­cjonalny wydaje się rodzaj i wielkość motywacji. Wszystkie dotychczas formułowane twierdzenia doty­czące relacji między układem P—P a odpornością emo­cjonalną dotyczyły jednego tylko aspektu odporności — tego, który wyraża się w strukturze czynności, tzn. zdol­ności do nie zakłóconego działania w warunkach stresu.

NA PODSTAWIE BADAŃ

Na podstawie badań nad grupą osób, która wykonywała serię zadań, określił wskaźnik rozbieżności osiągnięć dla każdej z nich. Po tygodniu te same osoby były badane ponownie, z tym że połowa z nich wykonywała drugi raz te same zadania, pozostałe zaś — inne zadania. Jak się okazało, korelacja między wskaźnikami rozbieżności osiąg­nięć w grupie, która wykonała dwa razy to samo zadanie, była niższa niż w grupie, która wykonywała za każdym razem różne zadania. W pierwszej z nich współczynnik korelacji rangowej wynosił 0,46, w drugiej zaś wyniósł 0,53.Fakt ten można wyjaśniać następująco: tendencyjność błędów przy ustalaniu poziomu aspiracji ujawnia się wte­dy  gdy człowiek ma do czynienia z zadaniem nie znanym. Przy wykonywaniu zadań znanych jednostka miała oka­zję nauczyć się tego, na co ją stać, i dlatego błędy prze­widywania w takich wypadkach stają się bardzo małe i niesystematyczne. Można powiedzieć innymi słowy, że przy ustalaniu poziomu aspiracji odgrywają rolę dwa czynniki: stałe nastawienie osoby badanej (układ P—P) oraz jej doświadczenie dotyczące zadania. Stałe nastawie­nie jest korygowane przez doświadczenie. Grupa, która wykonywała dwa razy to samo zadanie, miała w pierwszym wypadku do czynienia z zadaniem nie znanym, a w drugim z zadaniem w jakimś stopniu znanym, toteż w pierwszym wypadku dominowało stałe nastawienie osoby badanej w formie układu P—P, w dru­gim zaś dał o sobie znać wpływ doświadczenia. Natomiast grupa, która wykonywała za każdym razem inne zadanie, miała do czynienia w obu wypadkach z zadaniem nie zna­nym, a więc w obu wypadkach rolę decydującą powinno odgrywać nastawienie — stąd wyższa korelacja.

WSKAŹNIK SZYBKOŚCI PRACY

Słubicka brała także pod uwagę wskaź­nik szybkości pracy (liczba uderzeń na minutę). Okazało, się, że wyodrębnione grupy nie różnią się pod względem szybkości pracy. Innymi słowy — znając układ P—P można formułować ostrożne przewidywania co do tego, jak pod wpływem pobudzenia emocjonalnego zmieni się jakość pracy badanych maszynistek, natomiast nie można było przewidzieć zmian szybkości pracy.W badaniach poprzednich obserwowano coś przeciwne­go -— błędy wykonania nie różnicowały grupy, różnico­wała zaś szybkość pracy.Otrzymane rezultaty pozwalają na sformułowanie ogól­nych stwierdzeń:  Stosunek między poziomem aspiracji a poziomem osiągnięć pozostaje w związku z odpornością emocjonalną. Asekuranci, tzn. osoby, które wykazują wyraźnie, zaznaczoną skłonność do deklarowania swego poziomu aspiracji poniżej rzeczywistych osiągnięć, okazują więk­szy stopień zaburzeń pod wpływem pobudzenia emocjo­nalnego niż osoby, których przewidywania odpowiadają ich rzeczywistym możliwościom. Pogorszenie poziomu wykonania pod wpływem dzia­łania czynników emocjonalnych może wyrażać się zarów­no w wydłużeniu czasu potrzebnego’ na wykonanie za­dania, jak też w formie zwiększonej liczby błędów.Możliwość uogólnienia uzyskanych rezultatów. Stwier­dzona na podstawie eksperymentalnego pomiaru układu P—P możliwość przewidywania zmian sprawności badanych maszynistek w sytuacji stresu egzaminacyjnego na­suwa przypuszczenie, że laboratoryjny pomiar tego układu informuje o własności odznaczającej się pewnym stop­niem ogólności i stałości.  Innymi słowy, należałoby ocze­kiwać, że układ P—P jest cechą na tyle ogólną i na tyle stałą, iż powinien przejawiać się przy wykonywaniu różnych zadań w różnych sytuacjach. Oczekiwanie takie zostało poddane eksperymentalnej weryfikacji przez Ta­deusza Eichelbergera .

STOSUNEK DO WNIOSKÓW

Mimo że rozkład nie osiąga poziomu 5%, wyniki ukła­dają się w przewidzianym kierunku. Wśród dwudziestu dziewięciu osób polepszających wyniki jest dwadzieścia trzy zrównoważonych. Wśród dwudziestu pogarszają­cych — połowę stanowią asekuranci. I jeszcze na szesna­stu asekurantów — dziesięciu wykazuje objawy pogor­szenia. Słubieka wykonała jeszcze kilka innych wariantów ob­liczeń. Z obliczeń tych wynikało, że najgorsze rezultaty osiągały te osoby, których układ P—P był bardzo wychy­lony w kierunku dodatnim — grupa skrajnych asekuran­tów; natomiast najlepsze rezultaty osiągały osoby znaj­dujące się z drugiej strony skali, których układ był wychylony w kierunku ujemnym: były to osoby o umiar­kowanych postawach ryzykanta (skrajnych ryzykantów nie znaleziono). Tak więc praca Słubickiej potwierdza tezę o niższej odporności asekurantów. Równocześnie autorka wyciąga wniosek, że tzw. ryzykanci mogą być najbardziej odporni na stres. Wniosek, jak widać, nie­zgodny z oczekiwaniami, które formułowaliśmy na po­czątku pracy. Trudno ustosunkować się do tego wniosku. Może rze­czywiście przypuszczenia Słubickiej są uzasadnione? Ale, być może, odporność grupy osiągającej wyniki ujemne pochodziła z tego, że byli oni „wychyleni bardzo niewie­le” — czyli byli to raczej zrównoważeni z tendencjami ryzykantów. Niestety grupa jest zbyt mała liczebnie, aby dokładnie określić jej właściwości.Wszystkie przytoczone tu wyniki dotyczyły jakości pra-. cy (liczba błędów). 

OCENA WPŁYWU POBUDZENIA

Dla oceny wpływu pobudzenia emocjonalnego na sprawność działania Słubieka zastosowała procedurę uwzględniającą fakt, że wszystkie osoby badane były ma­szynistkami (uczestniczki kursu pisania na maszynie lub członkinie Kadry Reprezentacyjnej Stowarzyszenia Ste­nografów i Maszynistek). Poddała ona badaniu czynność pisania na maszynie, a jako miarę sprawności zastosowała obliczenie liczby uderzeń na minutę oraz procent błędów w trakcie wykonywania normalnych ćwiczeń, tj. w wa­runkach neutralnych. Aby określić wpływ pobudzenia emocjonalnego na sprawność działania, obliczyła te same parametry w warunkach stresowych: był to egzamin (dla grupy uczestniczek kursu) i konkurs (dla członkiń Kadry). Dla warunków neutralnych i stresowych (angażujących emocjonalnie) dobrano równoważne teksty. Dzięki tej procedurze można było stwierdzić, jak zmienia się poziom wykonania badanych osób pod wpływem działania czyn­ników emocjonalnych.Posługując się dwoma wymienionymi wyżej parame­trami (szybkość, czyli liczba uderzeń na minutę, oraz ją-, kość, czyli liczba błędów), stwierdzono, że u większości ba-_ danych maszynistek pobudzenie emocjonalne wywołane, stresem (egzamin, konkurs) spowodowało pogorszenie, sprawności: popełniały one więcej błędów i pracowały trochę wolniej. Ale były również i takie osoby, u których zaobserwowano wzrost szybkości i polepszenie jakości.

NA PODOBNYM SCHEMACIE

Badania Barbary Słubickiej. Opierając się w zasadzie na podobnym schemacie co poprzednicy, Słubicka wpro­wadziła istotne zmiany w warunkach badania. Osobami badanymi były maszynistki w wieku od osiemnastu do czterdziestu dwóch lat. Dla badania układu P—P posłu­żyła się ona fragmentami testu Kraepelina. Zadanie po­legało na dodaniu jak największej liczby cyfr (wg zasad tego testu) w ciągu dwóch minut. Osoba badana musiała podać wynik (tj. liczbę sum, które podejmuje się dodać w ciągu tego czasu). Po dwóch minutach zadanie przery­wano, E obliczała liczbę poprawnie dodanych sum, infor­mowała o wyniku osobę badaną i ponownie pytała, ile sum osoba badania podejmuje się dodać w ciągu dalszych dwóch minut. Czynności te powtarzano dziesięć razy. Ob­liczając średnią różnicę między wynikiem zadeklarowa­nym a osiągniętym można było określić dla każdej osoby wskaźnik rozbieżności między poziomem aspiracji a po­ziomem osiągnięci. Wynik ujemny oznaczał, że osoba badana podjęła się wykonać więcej, niż mogła, a dodat­ni że mniej, niż mogła.   Otrzymany rozkład niewiele się różni od tych, jakie uzyskiwali poprzedni eksperymentatorzy. I tu przeważają wyniki dodatnie, wskazujące na to, że w grupie znaleziono, więcej osób o postawach asekuranta.

StudentBlog theme is brought to you by Quasargaming.com online slot games such as Plenty on twenty, Fruits and sevens and Columbus deluxe.